Wraz z końcem ciepłego, całkiem przyjemnego maja, przychodzi czas na kolejny, kalendarzowy miesiąc. Zgodnie z aktualnymi prognozami, czerwiec ma być wyjątkowo upalny - przewiduje się temperatury powyżej 30 stopni - oraz deszczowy. Na mieszkańców czeka ponadto cały tydzień dość gwałtownych burz. Połączenie niekoniecznie najlepsze, jak i niekoniecznie mile widziane. Tak to już niestety bywa o tej porze roku i trzeba jakoś przeżyć tych 30 dni. Na szczęście tutaj, w południowej części stanu Alabama, ludzie już dawno temu zdążyli przyzwyczaić się do takich warunków pogodowych. [więcej]

07.07Nowe ogłoszenie od administracji.

30.06Weź udział w Pokazie Talentów, uczcij należycie Dzień Czekolady oraz spróbuj wygrać konkurs jedzenia hot dogów na czas!

30.06Zaktualizowano ranking fabularny, pojawiło się nowe tło fabularne oraz zadania od Mistrza Gry.

19.06Rozpoczął się właśnie kolejny event. Zainteresowanych powitaniem lata zapraszamy tutaj.

14.06Administracja forum opublikowała wyniki oraz nagrodziła zwycięzców plebiscytu South Stars.

Anthony Davis

A happy wife, is a happy life!

29 y/o185 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Strażak

My wife is a badass yoga queen, and my

girls are angels and devils at the same time

w south haven od
Kilku lat
Post post by Anthony Davis (07 czerwca 2020, 00:25)
#8

Czy było mu na rękę zostanie z dziewczynkami? Ależ oczywiście! Uwielbiał się z nimi bawić i nie podejrzewał, że Harper postanowi wrócić wcześniej od swoich koleżanek. Miał nadzieję, że nikt się nie dowie o tym co działo się w ich domu. A co tak właściwie miało miejsce? Konkurs piękności! Wszystkie uczestniczki włącznie z Tonym musiały się ubrać w najlepsze ciuszki i wystroić się jak najlepsze modelki. Każdy kto patrzyłby na to z boku powiedziałby, że mężczyzna chyba zwariował, ale on uważał zupełnie co innego!
Bez pozwolenia wziął kosmetyki żony (ale przecież ona ma ich tonę i nie zauważy, że coś ubyło) aby móc się umalować z Sophie i Emmą. Oczywiście pozwolił im zrobić sobie profesjonalny makeup i fryzurę. Nie podejrzewał, że posypią jego włosy brokatem i będzie się świecił jak choinka bożonarodzeniowa! Jednak na zmianę zdania było za późno. Ciekawe czy Harpia wpuści go do łóżka? Dopełnieniem wyglądu były przerysowane czerwone usta, jakich nie sposób nie zauważyć, oraz różowe policzki. Jakby tego było mało, dziewczynki postanowiły wykorzystać cienie, oraz eyeliner. Niekoniecznie dobrze z przeznaczeniem, ale nie czepiał się, to ich wizja twórcza. Kiedy przyjrzał się swoimi odbiciu w lustrze, można było go porównać do obrazu Picassa!
- Ślicny tata! – zawołała Emma, klaszcząc w rączki. Dobrze, że chociaż one uważały, że wygląda super jako modelka.
- Teraś siukienka! – tego się nie spodziewał.
- Ale ja jestem za duży. – a mama na pewno nie ma większych rozmiarów, chociaż… mógłby się wbić w jakiejś ciążowe ciuszki, co dalej nie wróży niczego dobrego. Poszedł razem z dziewczynkami do garderoby i zagrzebali w poszukiwaniu idealnej kiecki. Znaleźli. Była to ta, z czasu kiedy Harpia była już w ósmym miesiącu. Dość duża, choć dalej miał problem z klatą która była dosyć rozbudowana. Ostatecznie się wcisnął, ale to na wdechu, bo na wydechu, to zapewne podrze materiał. Dlatego starał się powolutku wydychać powietrze, aby ciuch nie ucierpiał. Bliźniaczki oczywiście na tym nie poprzestały i przyniosły mu szpilki. Jakieś drogie o ile dobrze pamiętał i przede wszystkim za małe i to aż o cztery rozmiary. Jak nic je zepsuje i będzie miał odciski, ale dla córek był w stanie zrobić wszystko. Tak bardzo jest w nich zakochany!
- Tata modelka!
Na szybko zrobili wybieg w holu jaki jest dość sporych rozmiarów. Następnie Tonic pomógł ubrać dziewczynki, które wyglądały jak prawdziwe księżniczki i puścili muzykę z bajek Disneya! W końcu miał być to magiczny pokaz. Szło mu całkiem nieźle dopóki nie połamał obcasa i sukienka nie poszła na szwie z boku. Oj do księżniczki to mu daleko! Na dodatek nie usłyszał przekręcanego zamka, który zwiastował jedno. Mama is coming!

@Harper Davis
Multikonta: Ben / Emily / Rey / Scott / Ash / Iris / Nico
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Harper Davis

SWEET HOME ALABAMA, WHERE THE SKIES ARE SO BLUE

26 y/o165 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

instruktorka jogi

zakochana po uszy w mężu, matka dwójki bliźniaczek

która spodziewa się kolejnych bliźniaków!

w south haven od
kilku lat
Post post by Harper Davis (11 czerwca 2020, 02:14)
#7
Babski wieczór – to, co Harper lubiła najbardziej. Oczywiście zdecydowanie bardziej, kiedy mogła pić alkohol, ale cóż. Nie wybrzydzała. Chodziło, przecież o spotkanie z przyjaciółkami, a przecież temu nigdy nie powie nie. Zawsze bawiła się z dziewczynami świetnie, nieważne czy z procentami, czy bez. Dlatego, kiedy na grupowym czacie padł temat spotkania, blondynka zgodziła się bez zastanowienia. Wiedziała, że Tony nie będzie miał nic przeciwko, żeby zostać z dziewczynkami, a gdyby miał? Mieli dziadków, czy nawet Scotta, który uwielbiał bliźniaczki i na pewno zgodziłby się nimi zająć, jeśli nie miałby innych planów. Tonic był jednak mężem na medal. Nie tylko nie miał nic przeciwko temu, żeby Harper wyszła, ale i bez żadnych zażaleń zgodził się zostać z córkami. Davis wyszła więc z domu, żegnając się wcześniej z córkami i pojechała na spotkanie z przyjaciółkami, zorganizowane u jednej z nich. Bawiła się świetnie. Wyście na babski wieczór było tym, czego potrzebowała. Rozmowy, plotki, ploteczki. Zwyczajne oderwanie się od codzienności, którą kochała, ale nie oszukujmy się. Każdy potrzebował wyjść z domu i spędzić czas z dorosłymi. Posłuchać o czymś innym, niż Psi Patrol. Bawiła się zatem świetnie (nawet bez alkoholu)! Dlaczego więc wróciła do domu wcześniej? Dziewczyny upiły się winem i pozasypiały. Jedne na łóżku, drugie na kanapie, a Harper? Poprzykrywała je wszystkie kocami, po czym wróciła do swojej wesołej gromadki. Zdecydowanie jednak nie spodziewała się zobaczyć podobnego widoku!
Otworzyła drzwi do domu, a już od progu uderzyła w nią głośna muzyka. Uniosła lekko brwi w geście zaskoczenia, ale i uśmiechnęła, ciekawa co się też dzieje. Rozebrała się więc w przedpokoju i weszła w głąb domu. Nie spodziewała się jednak kompletnie tego, co przyszło jej zobaczyć. Tonic ubrany w jej ciążową sukienkę, w jej szpilkach… wymalowany… otworzyła szerzej oczy. Przeniosła następnie wzrok na córki, które same prezentowały się równie nienagannie. – Cześć? – rzuciła zaskoczona, nie mogąc jeszcze do końca przetworzyć wszystkich danych, zysków i strat.

@Anthony Davis
Multikonta: brak
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Anthony Davis

A happy wife, is a happy life!

29 y/o185 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Strażak

My wife is a badass yoga queen, and my

girls are angels and devils at the same time

w south haven od
Kilku lat
Post post by Anthony Davis (11 czerwca 2020, 02:37)
Od początku uważał to za niezbyt udany pomysł, zwłaszcza że dziewczynki nie chciały aby Tonic był zwykłym paparazzi z lustrzanką stojącym na końcu wybiegu, a modelką, która razem z nimi przejdzie jego całą długość i zaprezentuje swój nienaganny wygląd. Obawiał się tego jak chyba nigdy żadnego pożaru, ale zbyt bardzo je kochal aby odmówić, dlatego wbił się w ciuszki Harper, które swoją drogą były bardzo drogie. Sam pamiętał jak kiedyś pojechali do galerii. Ceny na metkach były zdecydowanie zawyżone, a on widząc kolejne zera za kawałki szmatek, był zdruzgotany, jednakże czego się robi dla żony. Poza tym to ona zarabiała więcej, więc mogła sobie pozowlić na takie luksusy.
Gdyny nie głośna muzyka, na pewno wiedziałby, że Harpia nadchodzi! Niestety glosniki mieli aż za nadto dobre i nic a nic nie dotarło do Anthonego, a szkoda bo mógłby się przygotować na wejście żony, chociażby przebierajac się w swoje ubrania, a tak? Wyglądał jak jakiś transwestyta, prostytutka z pod latarnii, lub inny dziwoląg. Wyszczerzył białe - powiedzmy, bo mial na nich czerwone plamy od szminki - ząbki i pomachał żonie. - Cześć kochanie! - był trzeźwy, ale wyglądał jakby wstawił się co najmniej butelką wina! - To jest nasz pokaz mody. Dziewczynki patrzcie kto wrócił! - musiał odciągnąć jakoś jej uwagę od podartej kiecki, złamanego obcasa oraz calej tapety jaka przesłaniała mu świat.
- Mama! Mama! - obie natychmiast podbiegły i przytuliły się do jej nóg. - Tata modelka! - piękniejszej chyba świat nie widział. Wetchnął i rozłożył bezradnie ręce.
- MAMA TES! MAMA TES MODELKA! - zaczęły ciągnąć ją za ręce, to w jedną jedna, to w drugą druga. Tonic patrzył na to i tylko delikatnie się uśmiechał. Tak bardzo kochają ich oboje, że to się w głowie nie mieści.
- Nigdy więcej obcasów. - zdjął oba buty, bo czuł że stopy wołają o pomste do nieba. Odciski były naprawdę spore, a on jedynie jęknął widząc je na skórze. Czego się nie robi dla swoich córeczek. - Wyglądam seksi co? - zafalował brwiami i posłał buziaka Harper, tak jak to robią wszystkie kokieterki w mieście. Chyba był niezłą dziunią, nie?

@Harper Davis
Multikonta: Ben / Emily / Rey / Scott / Ash / Iris / Nico
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Harper Davis

SWEET HOME ALABAMA, WHERE THE SKIES ARE SO BLUE

26 y/o165 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

instruktorka jogi

zakochana po uszy w mężu, matka dwójki bliźniaczek

która spodziewa się kolejnych bliźniaków!

w south haven od
kilku lat
Post post by Harper Davis (14 czerwca 2020, 21:50)
Zazwyczaj pomysły ich córek nie należały do tych najlepszych. Były dziećmi i miały szaloną wyobraźnię, która prowadziła do równie szalonych pomysłów. Niestety, zarówno Tony, jak i Harper dawali im się namówić na ich realizację (oczywiście w granicach rozsądku). No i właśnie takim sposobem znaleźli się dzisiaj w tym miejscu. Tonic bawił się w pierwszej klasy, rozchwytywaną modelkę razem z ich córkami, kiedy Harper spędzała czas z przyjaciółkami. Czy spodziewała się, że zastanie podobny widok, gdy wróci do domu? Ani trochę! Była pewna, że trójka, która została w domu nie nudzi się, ale nie spodziewała się podobnego pokazu!
Kiedy więc Harper zobaczyła całą ekipę umazaną, bo nie byli pomalowani kosmetykami, jej usta otworzyły się szerzej. Zmierzyła męża od góry do dołu wzrokiem. Nie dostrzegła jeszcze rozdarcia na sukience, a jego szczery uśmiech z zębami umazanymi szminką odwrócił uwagę od złamanego obcasu. – Och, teraz nabiera to sensu – rzuciła, kiedy Anthony wyjaśnił jej, co właśnie wyprawiają z dziewczynkami. Uśmiechnęła się następnie szeroko do bliźniaczek, które do niej podbiegły. – Cześć, moje potworki – powiedziała, głaskając je po głowach i zaśmiała się. – Mhm, tata jest piękną modelką – przyznała córkom rację, by zaraz potem się roześmiać, gdy próbowały rozerwać ją na strzępy. – Dobrze, dobrze. Mama przejdzie raz po wybiegu, a później pomoże wam się przygotować do snu – pocałowała je w główki, po czym przeparadowała po salonie nóżka za nóżką i zakończyła w typowy dla modelek sposób, wyrzucając jedno biodro w bok. Sophie i Emma zaczęły klaskać w dłonie i śmiać się, żeby zaraz potem zacząć tańczyć razem w kółku do muzyki, która wciąż płynęła z głośników. Harper z uśmiechem usiadła na kanapie obok Tonica, który narzekał na obcasy. – Na pewno nigdy więcej tych, które należą do mnie – powiedziała, a późnie się zaśmiała. – Bardzo, szczególnie w tym makijażu – rzuciła, przyglądając się jego twarzy z rozbawieniem, by zaraz potem pocałować go w usta. Westchnęła następnie i w tym momencie dostrzegła złamany obcas. – Tony – odezwała się, a jej ton nie wróżył niczego dobrego. Spojrzała na niego i zobaczyła rozdarcie na sukience. – Anthony Davis!

@Anthony Davis
Multikonta: brak
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Anthony Davis

A happy wife, is a happy life!

29 y/o185 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Strażak

My wife is a badass yoga queen, and my

girls are angels and devils at the same time

w south haven od
Kilku lat
Post post by Anthony Davis (14 czerwca 2020, 23:00)
Bycie tatusiem stanowiło duże wyzwanie, nawet dla takiego człowieka jak Tony. Nie zawsze chciało mu się robić to córeczki zaproponują ale tym razem, zgodził się ponieważ nie chciał zawieść ich oczekiwań. Nie tak dawno wylądował w szpitalu przez co nie tylko przestraszył żonę, ale naraził się dziewczynkom. Teraz starał się to wszystko im wynagrodzić Harper mogła zaszaleć z kumpelami, a on spędzić owocnie czas ze swoimi pociechami.
- Wiedziałem, że mnie docenisz. – wyglądał wprost cudownie. Nie jedna modelka na pewno zazdrościła mu w tej chwili urody!
Sam Tony obserwował jak żona zmierza po ich super wybiegu w rytm piosenek Disneya, aby na koniec zacząć bić jej brawo. Była do tego stworzona, tak samo jak on i dziewczynki.
Miał na co narzekać! Tyle rozmiarów mniejsze buty, a on i tak je wcisnął dla swoich brzdąców. Niektórzy powiedzą, że jest głupi, ale nie on sam. Przemęczył się aby sprawić radość dzieciom. To się dla niego liczyło.
Zdecydowanie! Nie miał zamiaru podbierać jej obcasów. Nie dość, że w tym gównie nie da się chodzić, to się łamie cholernie szybko, co oczywiście starał się ukryć przed wzrokiem żony. – To najnowszy krzyk mody. Make up Ala Sophie i Emma Davis. Powinnaś być dumna z córek. – zaśmiał się pod nosem i zaraz odwzajemnił pocałunek. Miał się spytać jak minęła noc z dziewczynami, ale chyba zauważyła coś, czego nie powinna.
Kiedy jednak usłyszał swoje pełne imię i nazwisko, aż pobladł. Chyba już po nim. Wstał jak poparzony z kanapy, wyciągając przed siebie ręce w geście obronnym, dodatkowo machając dłońmi. – To nic! Mówię Ci, ten obcas się sklei o tak. – w trakcie pokazu, okazało się że zepsuł go bardziej przez co aż sam zrobił większe oczy. – Eeeee… oddam do szewca. – o ile mają kogoś takiego w mieście! – A sukienkę, trzeba tylko o tu – wskazał rozdarcie – zszyć i będzie cacy, naprawdę! – zarzekał się, bo przecież nic innego mu nie zostało. Widział niezadowolenie Haper, zastanawiał się tylko czy jest tak źle jak myśli, czy będzie gorzej. Jezus Maria! Nie pochował kosmetyków, a raczej nie powywalał ich po tym jak się malowali w łazience. Ona nie mogła się tam dostać. – Na pewno musisz być zmęczona, może się położysz, co kochanie? – musiał ją szybko przetransportować do łóżka i ululać!

@Harper Davis
Multikonta: Ben / Emily / Rey / Scott / Ash / Iris / Nico
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Harper Davis

SWEET HOME ALABAMA, WHERE THE SKIES ARE SO BLUE

26 y/o165 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

instruktorka jogi

zakochana po uszy w mężu, matka dwójki bliźniaczek

która spodziewa się kolejnych bliźniaków!

w south haven od
kilku lat
Post post by Harper Davis (20 czerwca 2020, 20:46)
Każdy jest tylko człowiekiem i bywają dni, w których nie ma się siły ganiać za wyimaginowanym jednorożcem, który uciekł z zagrody. Niemniej, nie dało się ukryć, że nawet mimo podobnych dni, Hany robiło naprawdę dobrą robotę przy wychowaniu swoich dzieci. Widzieli swoje dzieci i byli dla nich, dając im całą miłość, jaką w sobie mieli. Dzisiejsza zabawa Tonica z bliźniaczkami idealnie to pokazywała. Kochający tatuś gotowy był narazić się charakternej mamusi (a już szczególnie podczas ciąży) tylko po to, żeby zobaczyć uśmiechy na twarzach córek. Kto nie nazwałby go ojcem idealnym? Harper nazwałaby go również mężem idealnym, ale chyba jednak nie dzisiaj? Przynajmniej nie w momencie, w którym zaczęła uświadamiać sobie straty, do których doszło! Niektórzy powiedzą pewnie, że to tylko ubrania. Blondynka była w pełni świadoma tego faktu. Niemniej, jej hormony ciążowe? Uh, powodzenia Anthony!
- Jestem, nawet nie wiesz jak – zaśmiała się, bo jeszcze nie dostrzegła wszelkich szkód. –Już zaczynam myśleć o szkole artystycznej – zażartowała. Niemniej, wystarczyła chwila, zaledwie sekunda, a oczy Harper wyłapały wszystko! Biada ci Davis! Jedne z jej ukochanych szpilek, w których aktualnie nie mogła chodzić, bo ZAPŁODNIŁ JĄ Z KOLEJNYMI BLIŹNIAKAMI! – Do jakiego szewca? Co ty opowiadasz? – zapytała, biorąc do rąk buta i o! Wystarczyło spojrzeć i nie być przy tym ekspertem, żeby się domyślić, że tego nie dało się już naprawić. – Raczej zabierzesz mnie na zakupykiedyś, bo teraz jestem ciężarówką z wielkimi oponami zamiast stóp. Zmarszczyła gniewnie brwi. – Nie będzie cacy, Tony. Będzie widać, że była szyta – burknęła, a z jej ust wydobyło się ciche ugh. – Zostawić cię samego na kilka godzin – rzuciła zirytowana. – Żebyś wiedział, że jestem zmęczona – burknęła, bo widząc to wszystko dostała jeszcze bólu głowy. – Trzeba jednak wykąpać dziewczynki – dodała, po czym wzięła pilota i wyłączyła muzykę, by zaraz potem uśmiechnąć się do córek, mimo całej irytacji. – Sophie, Emma, w której łazience chcecie się wykąpać. Mamusi i tatusia, czy własnej? – zapytała, podejrzewając, że wybiorą ich, bo wanna w niej była o wiele większa.
- Tusej, tusej! – zawołały wesoło, a Harper się zaśmiała.
- Dobrze, będzie więc duża – powiedziała, biorąc je za ręce i prowadząc na górę. Nie miała przy tym pojęcia, co za widok czekał ją właśnie tam!

@Anthony Davis
Multikonta: brak
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Anthony Davis

A happy wife, is a happy life!

29 y/o185 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Strażak

My wife is a badass yoga queen, and my

girls are angels and devils at the same time

w south haven od
Kilku lat
Post post by Anthony Davis (22 czerwca 2020, 23:09)
Faktycznie… buty nie dawały się do szewca a do śmieci, ale skąd on miał wiedzieć, że to się tak zakończy. Nie chciał zawieść swoich córek i przegiął pałę. Czuł to, ale… wolał aby Harper gniewała się na niego niż na dziewczynki, które miału ubaw po pachy widząc tatę w takim wydaniu. Kiedy powiedziała słowo tabu aż pobladł. Jasne lubił zakupy, ale takie internetowe. Jednak łażenie ze swoją żoną po galerii handlowej to chyba największa kara jak może być. Nie ma nic gorszego… a nie… jest. CHODZENIE PO SKLEPACH Z CIĘŻARNĄ ŻONĄ! Dlatego zatkało gdy rzuciła tym niedorzecznym pomysłem. – Na zakupy? – aż powtórzył bo się biedny zapowietrzył ze strachu. Cóż, chyba musiał ponieść konsekwencje swoich strasznych czynów.
- Ja to naprawię. – naprawdę chciał uratować tą sukienkę, to nie było tylko czcze gadanie. Był gotów wziąć maszynę do szycia i sprawdzić swoje umiejętności przy najlepszych poradach jego mamy! Uśmiechnął się niewinnie kiedy burknęła coś o zostawieniu go samego. No przecież zorganizował tylko rozrywkę dla swoich córeczek. Nie mogła być za to zła! Spisał się. Jest ojcem na medal, nie ma co!
Kiedy powiedziała o kąpieli wpadł w lekką panikę. Miał nadzieję, że dziewczynki wybiorą inną łazienkę, a kiedy tylko usłyszał ich odpowiedź, aż się zachłysnął powietrzem.
- Spokojnie kochanie! – szybko podszedł do niej całując w policzek brudząc szminką. – Ja je wykąpię, nie ma najmniejszego problemu, idź się połóż. Na pewno bolą Cię nogi i masz ochotę walnąć się na łóżko. – próbował się ratować, dlatego przejął Sophie i Emmę. Harper nie mogła się dostać do łazienki. Nie teraz, kiedy nie wywalił zużytych kosmetyków. Może nie zauważy różnicy? Przecież ma ich mnóstwo. Większość się powtarzała. Może jednak był bezpieczny? Jednak nigdy nic nie wiadomo, dlatego tak ochoczo postanowił zabrać córki do kąpieli. Było to cholernie podejrzane, ale miał nadzieję, że blondynka odpuści i nie będzie węszyć, bo jeśli to zrobi to… mógł już wybierać kolor nagrobka i trumny, oraz epitafium. „Zabity przez żonę, za własną głupotę” – pasował idealnie!

@Harper Davis
Multikonta: Ben / Emily / Rey / Scott / Ash / Iris / Nico
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Harper Davis

SWEET HOME ALABAMA, WHERE THE SKIES ARE SO BLUE

26 y/o165 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

instruktorka jogi

zakochana po uszy w mężu, matka dwójki bliźniaczek

która spodziewa się kolejnych bliźniaków!

w south haven od
kilku lat
Post post by Harper Davis (30 czerwca 2020, 00:11)
Ostatnimi, na które Harper by się gniewała były jej córki. Miały, przecież jedynie dwa lata. Anthony był tym, który był dorosły, a przynajmniej powinien! Patrząc bowiem na straty w jej ubraniach, Harper nie była już taka pewna. Dobrze, że nie miała jeszcze pojęcia o tym, co czekała na nią w łazience, bo na pewno jej reakcja byłaby gorsza. Na razie natomiast zagroziła mężowi wspólnymi zakupami, a jeśli chodził o Davis? Mógł być pewien, że słowa się ziszczą!
- Owszem, na zakupy. A do tego będziesz się na nich świetnie bawił! – zapowiedziała, bo niech tylko usłyszy jedno jęknięcie niezadowolenia. Zobaczy jeden grymas na jego twarzy, och! Mógł być pewien, że zrobi mu z życia piekło. Wściekła i ciężarna Harpia, to nie przelewki. Tonic miał już okazję się o tym przekonać, więc niech lepiej uważa. Zdążył bowiem podpaść już nieźle, czy chciał bardziej?
- Ty to lepiej ściągnij z siebie i nigdy więcej nie dotykaj – burknęła, bo uwierzcie! Była wręcz pewna, że jedynie pogorszyłby tylko sprawę. Anthony Davis i szycie? Dobre sobie! Skończyłoby się to zrujnowaną do reszty sukienką i pewnie jeszcze zszytymi palcami u Tonica.
Spojrzała lekko zdezorientowana na męża, kiedy tak niespodziewanie ją zatrzymał. Gdy natomiast usłyszała dalszą część wypowiedzi, przymrużyła lekko oczy. Śmierdziało tutaj coś na odległość! Obydwoje dobrze wiedzieli, że kąpanie dziewczynek w pojedynkę to niezłe wyzwanie, a on się tak pali do tego, jak nigdy wcześniej. Nie z nią podobne numery! Nieważne więc, że faktycznie była zmęczona i marzyła o tym, żeby się położyć – nie zamierzała odpuścić. – Nie jest, aż tak źle. Nie mówiąc o tym, że we dwójkę pójdzie nam szybciej – uśmiechnęła się uroczo do męża po czym ruszyła jako pierwsza schodami do góry, skoro zdecydował się przejąć piecze nad dziewczynkami. – Sop, Emy, jakie piżamki dzisiaj ubierzemy? – zapytała córki, idąc wzdłuż korytarza w stronę sypialni. – Luzowe! – zawołały wesoło, a Harper zaśmiała się cicho. – Tony, możesz je przynieść? – zapytała, otwierając drzwi do sypialni, do której córki wpadły biegiem, puszczając dłonie taty. Pobiegły następnie do łazienki, gdzie również znalazła się Harper i stanęła w niej, jak skamieniała. To nie mogła być prawda. Przebiegło jej przez głowę, gdy zobaczyła swoje najdroższe kosmetyki leżące na toaletce w stanie agonalnym. – ANTHONY!!! – rozbiegło się następnie po całym domu.

@Anthony Davis
Multikonta: brak
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Anthony Davis

A happy wife, is a happy life!

29 y/o185 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Strażak

My wife is a badass yoga queen, and my

girls are angels and devils at the same time

w south haven od
Kilku lat
Post post by Anthony Davis (30 czerwca 2020, 20:31)
Może faktycznie przesadził zakładając ubrania Harper? Nie no, przecież nic wielkiego się nie stało, a przynajmniej on tak uważał. Poza tym szwem, który puścił bo nie zmieścił jego pięknej klatki piersiowej i obcasem nie było tragedii. Dopóki nie usłyszał hasła o łazience. Wiedział co to oznacza i już powinien się ewakuować z domu, jednak… nie mógł. Było cholernie późno a on nawet nie miał oczywistego powodu aby o tej godzinie szlajać się gdzieś po miasteczku, zwłaszcza że wszystkie restauracje były już zamknięte.
Pójdzie szybciej to zrozumiałe, ale mordowanie też idzie bardzo szybko. Harpia mogła zrobić na milion różnych sposobów, a znając jej przebiegłość to jeszcze wyszłoby na to, że popełnił samobójstwo i nikt by się nie domyślił!
- Jasne… - powiedział niepewnie po czym zniknął w pokoju dziewczynek aby przynieść im różowe piżamki, jakie wręcz uwielbiały. Miał nadzieję, że nie zostawił aż tak dużego burdelu w tej łazience i blondynka się nie doczepi do tego co widać na toalecie, umywalce oraz podłodze. Marne jego nadzieje, bo już po chwili usłyszał swoje imię. Pełne imię. Nie wróżyło to niczego dobrego. Doskonale wiedział, że już po nim, ale co miał teraz zrobić. Już za późno. Może jedynie iść do jaskini lwa i wierzyć, że nie zostanie zjedzony. Ociągał się jeszcze chwilę, bo najpewniej sąsiedzi również słyszeli ten krzyk.
Ostatecznie zwinął swój tyłek z pokoju bliźniaczek i przeszedł do ich wspólnej łazienki. Twarz Harper przybrała kolor czerwony, może nie tak intensywny jak pomidor, ale naprawdę niewiele brakowało aby tak było.
- Masz ich wiele i są takie same. – nie mógł się bardziej pogrążyć, a przynajmniej tak myślał, bo blondynka miała wręcz ogniki w oczach i nie były te pożądania. A szkoda, może wtedy by z tego wyszedł cało, a tak? Musiał się pogodzić z tym, że palnął kolejną głupotę, a jej wkurwienie weszło na jeszcze wyższy poziom. Czuł, że gorzej być nie może. Dziewczynki patrzyły to na mamę to na tatę.
- Tatuś, nam dał je.
Świetnie! Nie ma to jak polegać na swoich dzieciach. Myślał, że chociaż nie wkopią i stwierdzą, że same je wzięły, ale nie. Musiały puścić farbę przy ich kochanej mamusi. Super!

@Harper Davis
Multikonta: Ben / Emily / Rey / Scott / Ash / Iris / Nico
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


ODPOWIEDZ

Wróć do „Dom #14”