Wraz z końcem ciepłego, całkiem przyjemnego maja, przychodzi czas na kolejny, kalendarzowy miesiąc. Zgodnie z aktualnymi prognozami, czerwiec ma być wyjątkowo upalny - przewiduje się temperatury powyżej 30 stopni - oraz deszczowy. Na mieszkańców czeka ponadto cały tydzień dość gwałtownych burz. Połączenie niekoniecznie najlepsze, jak i niekoniecznie mile widziane. Tak to już niestety bywa o tej porze roku i trzeba jakoś przeżyć tych 30 dni. Na szczęście tutaj, w południowej części stanu Alabama, ludzie już dawno temu zdążyli przyzwyczaić się do takich warunków pogodowych. [więcej]

19.07Na forum pojawiła się informacja dla aktywnych użytkowników. Zachęcamy do zapoznania się!

07.07Nowe ogłoszenie od administracji.

30.06Weź udział w Pokazie Talentów, uczcij należycie Dzień Czekolady oraz spróbuj wygrać konkurs jedzenia hot dogów na czas!

30.06Zaktualizowano ranking fabularny, pojawiło się nowe tło fabularne oraz zadania od Mistrza Gry.

19.06Rozpoczął się właśnie kolejny event. Zainteresowanych powitaniem lata zapraszamy tutaj.

14.06Administracja forum opublikowała wyniki oraz nagrodziła zwycięzców plebiscytu South Stars.

Caroline Turner

How far will I go?

30 y/o162 cm Northern Beach Road
Awatar użytkownika

Właścicielka w Turner Law Office

follow your heart

but is it legal to care for you so much?

w south haven od
urodzenia z przerwą
Post post by Caroline Turner (07 lipca 2020, 11:57)
To wszystko wydawało jej się wciąż nierealne. Należy zacząć od tego, że nikt w wieku 30 lat nie spodziewa się zawału. Zawsze to dzieje się gdzieś w telewizji, komuś z dalekiej rodziny. A dopóki nie zajdzie gdzieś obok, to pozostaje tematem widmo.
A do tego ciąża i to taka, której nie spodziewała się ani ona, ani Ian. A przecież wiedzieli, że czasem ryzykując bez zabezpieczenia, może dojść do takiej sytuacji. I tak Caroline stała przed lustrem w pustym domu i unosiła nieznacznie kant bluzki.
Brzuch był nadal niemal płaski, chociaż jakby mu się tak przyjrzeć, to może, może dałoby się zauważyć lekkie zaokrąglenie. Dziecko jej i Iana. Widziała je już na zdjęciu. Było drobne jak fasolka. Uśmiechnęła się na samo wspomnienie. I wyraz twarzy Iana.
Bała się jego reakcji. Byli ze sobą tak krótko, a tu taka niespodzianka. Ale zobaczyła w jego oczach prawdziwe szczęście. Strach wymieszany ze szczęściem, gdy ściskając jej dłoń, przycisnął ją sobie do ust, gdy na ekranie pojawił się kształt, który do tej pory był jedynie wynikiem testu. A teraz kształtem na ekranie.
Fakt, czekała ją wciąż rehabilitacja, nieprzyjemna konieczność dojścia do siebie po niespodziewanej zapaści, ale ostatecznie... nie była zła ani smutna. A może wręcz radosna?
Owszem musiała dużo odpoczywać, ale czy to był powód do smutku?
Czuła się co prawda, jak małe dziecko, które wszyscy doglądają.
Do kancelarii mogła wpadać co najwyżej podpisać jakieś papiery, upoważnienia, ale nic oprócz tego. Ian poleciał (!!) do Atlanty załatwić sobie dłuższy urlop i zabrać trochę ubrań, żeby móc spędzić z Caroline nieco więcej czasu.
Miał wrócić jutro, więc dziś miała spędzić trochę czasu sama, może z Sawyerem, o ile ten znajdzie czas. Wiedziała, że kuzynowi w głowie zawróciła kardiolog, która się nią zajmowała, nie chciała więc zajmować mu zbyt wiele czasu.
Z szafki wzięła kocyk, zaparzyła sobie herbatę i wyszła na ogród, gdzie w przyjemnym ciepłym słońcu rozłożyła wszystko na huśtawce. Miała pod ręką książkę, ale ostatecznie zaczęła przeglądać telefon. Otworzyła stronę ze sklepem z artykułami dziecięcymi, ale zaraz ją zamknęła. Jest zdecydowanie zbyt wcześnie na jakiekolwiek zakupy... A co jeśli wszystko pójdzie nie tak?
Nagle poczuła blady strach, że nie da rady. Że jest za słaba... Czy ona była dobrą osobą, żeby zostać matką?
Odblokowała ponownie telefon. Numer do kuzyna. Może akurat jest w domu... A co jeśli ma randkę? Zablokowała. Miał przyjść za kilka godzin. Nie będzie zawracać mu głowy.
Położyła dłoń na brzuchu. Z tego wszystkiego zupełnie zapomniała, że miała urodziny. Czym było jej święto wobec wszystkiego co się ostatnio wydarzyło?

@Sawyer Bradford
Multikonta: Liv, Jakub, Hope, Honey, Daisy
Odwiedź Profil Wyślij PW

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dom #5”