Wraz z końcem ciepłego, całkiem przyjemnego maja, przychodzi czas na kolejny, kalendarzowy miesiąc. Zgodnie z aktualnymi prognozami, czerwiec ma być wyjątkowo upalny - przewiduje się temperatury powyżej 30 stopni - oraz deszczowy. Na mieszkańców czeka ponadto cały tydzień dość gwałtownych burz. Połączenie niekoniecznie najlepsze, jak i niekoniecznie mile widziane. Tak to już niestety bywa o tej porze roku i trzeba jakoś przeżyć tych 30 dni. Na szczęście tutaj, w południowej części stanu Alabama, ludzie już dawno temu zdążyli przyzwyczaić się do takich warunków pogodowych. [więcej]

19.07Na forum pojawiła się informacja dla aktywnych użytkowników. Zachęcamy do zapoznania się!

07.07Nowe ogłoszenie od administracji.

30.06Weź udział w Pokazie Talentów, uczcij należycie Dzień Czekolady oraz spróbuj wygrać konkurs jedzenia hot dogów na czas!

30.06Zaktualizowano ranking fabularny, pojawiło się nowe tło fabularne oraz zadania od Mistrza Gry.

19.06Rozpoczął się właśnie kolejny event. Zainteresowanych powitaniem lata zapraszamy tutaj.

14.06Administracja forum opublikowała wyniki oraz nagrodziła zwycięzców plebiscytu South Stars.

Adaline Naylor

we don't belong to each other: he's an independent, and so am I

26 y/o170 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Nauczycielka sztuki

Farby kreują najpiękniejsze scenariusze

w south haven od
narodzin
Post post by Adaline Naylor (07 lipca 2020, 19:12)
Dusiła się w czterech ścianach domu. Z przerażającą skutecznością wpędzała się w poczucie bezsensu, zalegając całymi dniami w łóżku. Przerywane po minutach pakowanie rzeczy matki wywoływały u niej ścisk w klatce piersiowej oraz smutek, któremu potrafiły zaradzić tylko swobodnie spływające po policzkach łzy. Odcięła się od świata, nie odnajdując siły nawet na walkę z ojcem, któremu po śmierci byłej żony zachciało się opiekować młodszą córką. Przeżyła miniaturowy uszczerbek na sercu, słysząc zawód w jej głosie. Niedawno uśmiechała się szeroko i nie dowierzała na wiadomość o zamieszkaniu w dwójkę. Adaline nie potrafiła zrozumieć rozterek matki, dopóty nie doświadczyła podobnego smutku. Wmawiała sobie, że to wynik niestabilności, którą można zaleczyć medykamentami albo rozmową, kiedy w rzeczywistości poczucie pustki, mimo zabiegów, miało się dobrze. Wyszła z domu po wielu dniach, od pogrzebu nie widząc różnicy w dniu tygodnia ani miesiącu. Podczas słuchania lecącego w tle radia, obiło jej się o uszu, że to już lipiec. Gdyby mogła cofnęłaby się o kilkadziesiąt dni wstecz, mądrzejsza i bogatsza o nowe pokłady współczucia. Usiadła na ławce, nie poświęcając uwagi krzątającym się ludziom przez okres, który wydawał się wiecznością. Objęta szczelnie ramionami, wykrzesała z siebie więcej sunąc oczami po znajomej twarzy z przeszłości. Przypomniały jej się popełnione przed laty błędy oraz zdrady, których nie zdołał wymazać nawet upływ czasu. Nie wiedziała, jak to się stało; kiedy cienka linia między zauroczeniem ze strony zajętego chłopaka, a wykiwaniem koleżanki została zatarta. Wierzyła w obietnice o gruszkach na wierzbie już w liceum.
Haven...prawie Cię nie poznałam. Cześć...— niemrawy głosik z tyłu głowy powiedział, że odezwanie się było błędem. Ścisk w gardle, który prawie odebrał jej mowę wymógł ostrożne dobieranie słów. Był to odruch na intensywne lustrowanie ze strony blondynki.

@Haven Snow
Multikonta:
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Haven Snow

SWEET HOME ALABAMA, WHERE THE SKIES ARE SO BLUE

28 y/o170 cm
Awatar użytkownika

współwłaścicielka Fancie's

sama nie wie

czy to przyjaźń czy to już kochanie

w south haven od
urodzenia
Post post by Haven Snow (10 lipca 2020, 10:05)
@Adaline Naylor

#3

Haven słyszała o pogrzebie matki Naylor, jednak nigdy nie złożyła jej kondolencji. Spytacie pewnie dlaczego? Wszystko przez to, jak Adaline postąpiła w przeszłości, czego Snów nigdy jej nie wybaczyła. Sama była w parku przez to, że miała dość burzliwą rozmowę w sprawie swojego interesu z jego współwłaścicielem, a mianowicie jej byłym narzeczonym, nie chciała po prostu by jej pracownicy oglądali szefową w takim rozchwianym emocjonalnie stanie, musiała się przewietrzyć i to koniecznie. Znalazła się zatem w pobliskim parku i usiadła na ławce, mocno przyciskując do piersi teczkę z papierami. Dlaczego wciąż uzbierała tak mało pieniędzy? Z zaciśniętymi powiekami zrobiła kilka głębszych wdechów i otworzyła oczy, by następnie wstać z ławki. Już miała wracać do pracy gdy po drodze na jednej z ławek ujrzała znienawidzoną twarz.
- Witaj Adaline. - powiedziała twardo, lustrując ją spojrzeniem i zaciskając wargi. Widziała że Naylor nie wygląda najlepiej, domyślała się również powodu tego stanu rzeczy, miała zatem jedyną i niepowtarzalną okazję by ją wesprzeć, tylko czy to wykorzysta?
- Słyszałam o twojej matce, moje kondolencje. - niestety między nimi wydarzyło się zbyt wiele złego by teraz Snow mogła traktować Adaline jak kiedyś, więc zdołała tylko wyrzucić z siebie suche, pozbawione emocji, utarte frazesy.
Multikonta: Maureen
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


Adaline Naylor

we don't belong to each other: he's an independent, and so am I

26 y/o170 cm Cedar Avenue
Awatar użytkownika

Nauczycielka sztuki

Farby kreują najpiękniejsze scenariusze

w south haven od
narodzin
Post post by Adaline Naylor (12 lipca 2020, 11:42)
Popełniła w przeszłości wiele błędów – jedne wynikały z młodzieńczej brawury, inne zdarzyły się – lubiła tak mówić – przypadkiem. Tamtego razu wlała w ciało zbyt dużo alkoholu i dała byłemu Haven przyzwolenie na pocałunki, w których nie było nic niewinnego. Zapomniała o złamanych sercach na długi czas, a wyrzuty sumienia nie odezwały się nawet przy zajętym doktorze nauk pięknych. Po śmierci matki minione rozterki straciły na znaczeniu; przestały mieć na nią wpływ na tyle, by poczuła chęć opuszczenia czterech ścian, przynajmniej do czasu spotkania dawno nie widzianej koleżanki. Gdyby przewidziała przyszłość to zostałaby w łóżku, zakopana głęboko pod warstwą puchowej kołdry.
Nie musisz powielać utartych frazesów. Obie wiemy, że nie dbasz o to, co się dzieje w moim życiu — odpowiedziała na wyprane z emocji, nieszczere kondolencje. Zdanie powtarzane pod wpływem chwili, kiedy wypada. W głosie Adaline nie wystąpiła nawet krzta złośliwości. Było pusto oraz neutralnie. Nie chciała więcej słyszeć o tym, co się stało. Wolała nie być pytaną, czy czegoś potrzebuje, a żyć jakby grunt nie zawalił jej się pod nogami. Po kilku tygodniach najbardziej pragnęła normalności.
Tobie podobno też się nie wiedzie. Plotkowano o twoim niedoszłym ślubie. Szkoda, że tak wyszło — wzruszyła niedbale ramionami, co w jej mniemaniu nie uszczupliło szczerości tamtego stwierdzenia. Obojętne stosunki nie wpłynęły na pozytywność życzeń Adaline, która – w gruncie rzeczy – nie chciała dla nikogo źle. Sposób myślenia Haven przez, który porzuciła narzeczonego przed ołtarzem wciąż pozostawał dla niej zagadką oraz przejawem niedojrzałości, jednak nie wypowiadała głośno ocen wobec innych ludzi.

@Haven Snow
Multikonta:
Odwiedź Profil Wyślij PW

Odznaki


ODPOWIEDZ

Wróć do „Buchanan Park”